9 stycznia

9 stycznia 1642 roku zmarł Galileusz, bezsprzecznie jeden z najwybitniejszych uczonych wszech czasów. Praca „Dialog o dwóch najważniejszych układach świata: Ptolemeuszowym i Kopernikowym” opublikowana w 1632 roku, podważająca wyraźnie centralną rolę Ziemi w kosmosie, ściągnęła na Galileusza świętą inkwizycję. Nie zrobiono z niego męczennika i nie spalono na stosie, ale wspomniane dzieło – spalić kazano. Galileusz spędził długie lata w więzieniu.

Trzy i pół wieku później (sic!) papież Jan Paweł II przyznał w imieniu Kościoła katolickiego, że Galileusz został skazany niesłusznie. „New York Times” skomentował ironicznie: PO TRZYSTU PIĘĆDZIESIĘCIU LATACH WATYKAN MÓWI, że GALILEUSZ MIAŁ RACJĘ. PORUSZA SIĘ.

Przeczytaj też:

8 maja 8 maja 1794 roku ścięto za stanie nie po tej stronie barykady Rewolucji Francuskiej Antoine'go Laurenta Lavoisiera. Po egzekucji matematyk Joseph Loui...